dzięki ostatnim zajęciom z ekonomii zdałem sobie z czegoś sprawę oraz odnalazłem odpowiedź na pytanie- jak to jest, że motywowanie oraz zachęcanie do rozwoju osobistego na jednych działa, a na innych nie.
Ciekawi?
Przede wszystkim, każdy z nas był kiedyś na etapie życia teraźniejszością.
Nie wybiegaliśmy do przodu, czasem o czymś marzyliśmy, jednakże to szybko znikało i znajdowaliśmy nowe obiekty westchnień (np konsola, a jednak nie, jednak komputer, a po tygodniu rower i tak dalej i tak dalej).
Zaczynaliśmy grać w kosza, by po dwóch miesiącach rzucić to dla siatkówki...
Uczyliśmy się hiszpańskiego, by po miesiącu stwierdzić, że to jednak nie to-przeszliśmy na rosyjski.
Brzmi znajomo?
Też to przechodziłem. Zajmowałem się wieloma rzeczami na chwilę, by zaraz je porzucać. Mówi się o tym "słomiany zapał".
A czy można tak też określić nasz zapał do bycia lepszym?
Ile razy mówiłeś sobie, że czas wziąć się do nauki ( i nie mówię tu o uczeniu się minimum, tylko maksimum) i dałeś sobie spokój po pierwszych niepowodzeniach, gdzie okazało się, że nie jest to takie proste i nie daje natychmiastowych rezultatów?
Ile razy zaczynałeś ćwiczyć, by porzucić to po kilku dniach, bo nie było widać efektów, a poza tym "po co miałbyś to robić", prawda? Przecież wcale nie musisz ;)
Ile razy rzucałeś papierosy, by wrócić do nich po kilku dniach bo "po prostu je lubisz"
Ludzki umysł da nam miliony wymówek.. jeśli mu na to pozwolimy.
Jeśli odnajdziesz sposób na wyłączenie ich, zadziała to tak, jak naciśnięcie przycisku. Pstryk .. i ich nie ma ;)
Wiesz, jaki jest główny problem?
Na znalezienie tego przycisku potrzeba pracy. I czasu.
Miewasz tak, że gdy kładziesz się spać to masz tysiąc myśli w głowie?
Zastanawiałeś się, czemu tak jest?
Jesteśmy z każdej strony atakowani tysiącami informacji każdego dnia. Zgiełk, hałas miasta, telewizja, muzyka, inni ludzie...
A gdzie jest czas dla siebie?
Gdzie czas na rozmowę z samym sobą? O tym, co jest tak naprawdę dla Ciebie ważne?
Kiedy ostatnio poświęciłeś 5-10 minut na rozmyślanie o swoim życiu?Nie, nie mam na myśli chwil, gdy robisz coś innego.
Kiedy ostatnio usiadłeś, zamknąłeś oczy i skupiłeś się na tym, co jest dla Ciebie ważne?
Nie pamiętasz?
A jak jest z wiarą w to, że jednak możesz osiągnąć wiele rzeczy, tylko musisz działać. Nie wierzysz, bo jeszcze Ci nie wyszło?
Więc nie dziw się, że motywowanie oraz zachęcanie do rozwoju osobistego na Ciebie nie działa.
Jesteś tak zatracony w codzienności, że nawet nie masz zamiaru posłuchać drugiej osoby, która ma Ci coś ważnego do przekazania.
Gonisz przed siebie, sam nie wiesz dokładnie za czym, ale jesteś przekonany, że gdy to dostaniesz to będziesz szczęśliwy.
Gdy ktoś Ci proponuje, że Ci pomoże- po prostu go odrzucasz, bo to TY wiesz najlepiej. Co wiesz najlepiej?
Wszystko, w końcu to Ty kreujesz swoje życie.
To takie smutne, gdy wyciągasz rękę do drugiej osoby, a ona przyjmuje postawę obronną i ma absolutnie gdzieś to, co masz jej do przekazania.
Możesz robić tysiące wspaniałych rzeczy, tylko musisz chcieć i działać.
Mamy dwa obozy. Tych, którzy się rozwijają i tych, którzy to odrzucają.
Tych, którzy są gotowi na rozwój i wierzą w siebie, oraz tych, którzy nie są i nie wierzą.
A w której grupie Ty jesteś?
Co z tym zrobisz?
Cytat na dziś
"Hałas innych domowników, gonitwy, puszczone radio z nowymi
negatywnymi informacjami, telewizor w tle, dzwoniący telefon. Te
wszystkie cuda techniki skutecznie Cię rozkojarzą, co przełoży się na
nieefektywność w pracy. Wstań ciut wcześniej niż zawsze, usłysz
ciszę i zobacz piękny wschód słońca. Każdego dnia rano musi otaczać
Cię cisza. Nic tak nie zabija motywacji jak rozkojarzony umysł
o poranku."
N. Marszałek, "Motywacja bez granic"





Bardzo fajnie piszesz! :)
OdpowiedzUsuńzapraszam, http://magda-ola.blogspot.com/2016/03/let-us-hurry-to-love-people.html