
Oszczędzanie... nie brzmi zbyt przyjaźnie? Zostań przyjacielem swoich oszczędności w kilku prostych krokach.
Każdego dnia spora część z nas sugeruje się ceną przy zakupach. Zarabiamy, wydajemy, zarabiamy, wydajemy...A oszczędzanie? Cóż, tutaj jest różnie. 50 procent ankietowanych Polaków nie ma żadnych oszczędności.
Najprawdopodobniej w swoim życiu spotkacie się z odwiecznym problemem "przeciętnego Polaka"- stan konta:0 zł, a do wypłaty jeszcze kilka dni. Co w takim wypadku zwykle się robi? Pożyczamy. 10 procent Polaków bierze "chwilówki" (jedna czwarta z nich deklaruje, że nawet nie czyta umowy!).

Niestety, edukacja finansowa w naszym kraju, delikatnie mówiąc, leży. Poza Szkolną Kasą Oszczędności nie spotkałem się z żadną jej formą.
Jak się czuje człowiek z niczym (lub prawie niczym) na koncie? Cóż, zamiast zajmować się innymi, istotnymi rzeczami, pieniądze spędzają nam sen z powiek. Spada koncentracja, produktywność, zadowolenie z życia, krótko mówiąc, nic fajnego ;). Co najgorsze, nie podejmujemy racjonalnych decyzji.

Same złe rzeczy, prawda? Najważniejsze, że rozwiązanie tego problemu wcale nie jest trudne ;)
Oszczędzać można na wiele sposobów, począwszy od oszczędzania na zakupach, kończąc na targowaniu się i rabatach, jednakże najważniejszą rzeczą tutaj jest to, aby zaoszczędzonych pieniędzy nie wydawać od razu, tylko je odkładać i/lub pomnażać.

Nawet kilkaset złotych na "czarną godzinę" może zmienić naprawdę wiele- wypadek, rehabilitacja, drogie leki i wiele innych rzeczy może wymagać większej gotówki, a co najważniejsze- takie sprawy zazwyczaj nie mogą czekać.

Dobrym początkiem jest nauka tego, aby żyć za mniej, niż się zarabia. Mamy dwie drogi-jedną bardziej a drugą mniej inwazyjną. Załóż konto oszczędnościowe i:
a) przelewaj tam 10 procent swojej pensji, najlepiej przy pomocy zlecenia stałego
b)przelewaj tam 3 procenty swojej pensji. Trudne? Oczywiście, że nie ;) Najlepiej będzie, jeśli zrobisz sobie zlecenie stałe tego samego (lub kolejnego) dnia, gdy dostajesz wypłatę- zaoszczędzisz czas, który zmarnowałbyś na comiesięczne pytanie samego siebie, czy powinieneś to robić, na które odpowiedź może być różna zależnie od nastroju.
W porządku, mamy już te 3%, które zbieraliśmy kilka miesięcy, co dalej? Zwiększamy kwotę do 5 procent, a następnie po czasie, gdzie nauczyliśmy się żyć za 95% swojej pensji-odkładamy 10 procent.

Oszczędzanie to świetny nawyk, a im szybciej zaczniecie, tym większe sumy możecie osiągać. Pomyśl- zero martwienia się o to, czy starczy wam do pierwszego, zero pożyczek na wakacje, większa pewność siebie, a gdy nadarzy się okazja- skorzystasz z niej, bo będziesz miał pieniądze. Na przykład-marzy Ci się wyjazd do Tunezji? Zacznij działać już dziś i osiągnij swój cel samodzielnie- bez pożyczek, kredytów i innych rzeczy, które wpędzają w spiralę długów. Mając pieniądze możesz reagować na różne promocje odnośnie wyjazdów i, co najważniejsze, nie będziesz musiał przejmować się tym, jak długo będziesz musiał potem to spłacać- po prostu będziesz cieszył się każdym dniem, a ludzie wokół Ciebie wciąż będą się martwić tym samym co Ty wcześniej, jednak oni nic z tym nie zrobią.

W porządku, mamy już trochę pieniędzy na koncie, co dalej? Czas na inwestycje.
Kilka zasad inwestowania:
- nie inwestuj w nic, czego nie rozumiesz-możesz sporo stracić
- ufaj swojemu rozsądkowi- jeśli coś ma przynosić niesamowite profity to najprawdopodobniej jest kłamstwem
- słuchaj ludzi, którzy na tym się znają-pamiętaj, że przeczytanie jednej książki lub jednorazowy sukces nie czyni z Ciebie inwestora
- nie "przejadaj" odsetek słowo-klucz: procent składany ;)
- jedną z najważniejszych inwestycji jest inwestowanie w siebie i rodzinę-nigdy o tym nie zapominaj.
wspaniały blog o oszczędzaniu, inwestowaniu i pieniądzach, pisany w bardzo przystępny sposób (klik) (szczególnie polecam 107 metod jak oszczędzać, czyli skąd wziąć dodatkowe 200 zł/mc klik)
Najbogatszy człowiek w Babilonie Clason za darmo (klik)- ponadczasowa publikacja.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz