SCM

piątek, 11 marca 2016

Oszczędzanie, zarabianie- ciąg dalszy. "Zasady Bogactwa" Richard Templar- skrót. CZ II

Przyjaciele,



zgodnie z obietnicą ciąg dalszy.




Praca dla innych nie musi uczynić Cię bogatym, ale może.
W naszym społeczeństwie panuje nieprawdziwe przeświadczenie, że tylko pracując we własnej firmie możemy dorobić się bogactwa. Przykład?

Branża ubezpieczeń. Często da się wyciągnąć dużo więcej z prowizji niż jakbyśmy mieli zajmować się prosperowaniem całej firmy. Ponadto nie można zapominać o innym aspekcie- być może teraz to STABILNOŚĆ finansowa jest dla Ciebie ważna (kredyty, kredyty hipoteczne, dzieci, brak "poduszki finansowej", czyli pieniędzy na pół roku/rok funkcjonowania bez pracy).

Pracuj tak, jakbyś nie musiał zarabiać. O co chodzi?
Wyobraź sobie, że jedziesz na spotkanie z klientem. Wiesz, że musisz sprzedać mu swój produkt bo w końcu wylecisz z pracy, a Twój kierownik dzwoni i mówi Ci, że w sumie nieważne czy się uda sprzedać, czy nie i żebyś się uspokoił.
Odprężony wchodzisz do biura klienta i teraz-jak nigdy wcześniej- rozmawiasz z nim, dowcipkujesz, pokazujesz ofertę i proponujesz mu zakup- ale tym razem bez niepotrzebnego spięcia. W ten sposób pokazujesz mu, że nie ma on nad Tobą tak dużej władzy, jaką miał wcześniej, a po drugie będąc rozluźnionym łatwiej nam słuchać swojej intuicji, która często podsuwa nam wspaniałe pomysły ;)

Wydawaj mniej niż zarabiasz. Jest to prawda zawarta już w "Najbogatszym człowieku w Babilonie" (link do DARMOWEGO ebooka dałem w moim pierwszym poście odnośnie oszczędzania).


Jak chcesz zostać bogaty, skoro nie zostawiasz sobie nawet złotówki? Z pustego i Salomon nie naleje.
Zaoszczędź chociaż 10% swoich przychodów i pozwól im pracować.

Od nikogo nie pożyczaj-chyba, że naprawdę musisz. Pożyczanie jest oszukiwaniem swojego mózgu- tak jakby dodatkowym, "magicznym" portfelem. Wspaniale jest mieć dodatkowe pieniądze, prawda? Problemy przychodzą, gdy roztrwonimy pożyczkę, a poza nią musimy oddać (nierzadko) spore odsetki.


Rozwiń jakąś umiejętność- to inwestycja, która po stokroć Ci się zwróci.
Sztuka perswazji jest jedną z nich. Negocjacje? Programowanie? Sprzedaż? Jeśli jesteś specjalistą w jakiejś dziedzinie to daje Ci to wspaniałą broń w negocjacjach-odnośnie swoich zarobków, zakresu kompetencji i tak dalej. Rozważ naukę, bądź pogłębienie którejś umiejętności, a Twoje życie stanie się łatwiejsze.

Dług jest jak ciężar na plecach i kula u nogi- będzie Cię zawsze blokował .
Wyobraź sobie, że masz życiową okazję (prawdziwą, nie taką rodem z reklam ;))- możesz zakupić towar potrzebny Tobie do handlu za 30% wartości. Brzmi świetnie, prawda? O nie, masz dług, nie możesz tego kupić.
Niech spłata długów będzie Twoim priorytetem. Nie wczasy na Majorce, nie nowa S-klasa. Spłata długów.


Pamiętaj, że każda inwestycja jest pewną formą hazardu, niezależnie jak ją postrzegasz.

Opanuj sztukę sprzedaży. Sprzedaje się wszystko- produkty, usługi, firmy, ale także siebie. Jeśli się tego nauczysz, Twoje życie będzie dużo łatwiejsze, podobnie jak zarabianie.


Inwestuj tylko w to, co rozumiesz. Rynek złota? Złożone produkty inwestycyjne? Jeśli nie masz o tym pojęcia to skup się na "inwestycjach niskiego ryzyka"... albo po prostu dowiedz się czegoś więcej. Tysiące publikacji (również darmowych z podstawową wiedzą) czekają na Ciebie.

Jeśli chcesz konkretnej porady finansowej- zapłać za nią. Za darmo możesz otrzymać tylko porady odnośnie ogółu spraw- no i nikt nie bierze odpowiedzialności finansowej ;) A, i najważniejsze- nie słuchaj dziadków, wujków, matek, ojców jeśli nigdy się tym nie zajmowali.

Gdy zdecydujesz się już na coś- nie majstruj przy planie, tylko przeprowadź go do końca... no chyba, że jest duża szansa, że wszystko runie.

Myśl dalekosiężnie- zdobywanie majątku to nie zajęcie na jedno popołudnie w sobotę przy radyjku. Traktuj to poważnie.


Stwórz nowe źródło dochodu. Majątek jest jak morze, do którego wpływają różne rzeki-dochody. Czasem nie da się już bardziej rozszerzyć koryta jednej rzeki- trzeba przekopać nową. Zastanów się, co może być Twoim dodatkowym źródłem dochodu. Polerowanie samochodów, może drobne remonty? Malowanie obrazów? Hodowla ostrych papryczek? Rysowanie grafik? Ile ludzi tyle możliwości ;)

Zapanuj nad impulsem wydawania.
Jeśli zobaczysz coś ciekawego, niebanalnego, to zazwyczaj wyciągasz pieniądze i płacisz, prawda? To, że ma małą przydatność to nieistotne. Też taki byłem.
Jeśli Twoja intuicja mówi "nie", a Twoje serce "tak" poczekaj kilka dni, a następnie podejmij decyzję.

Nie odpowiadaj na oferty zarobienia "szybkich i dużych" pieniędzy. Takie nie istnieją, bądź nie zostaną Ci przekazane, tym bardziej przez internet, za darmo, albo za drobny procent/opłatę.
Nie bądź naiwny


Nikt nie uczyni Ciebie bogatym, poza samym TOBĄ.

Znajdź raz w tygodniu czas na sprawdzenie swoich finansów. Liczenie "w głowie" a rzeczywistość to zazwyczaj dwie różne sprawy.

Nie poprzestawaj na samym czytaniu- zrób coś dla pozyskania majątku! Już teraz dogłębnie się zastanów i do roboty!

Na tym kończymy skrót. Ostatnie rozdziały poświęcone są temu, jak jak jeszcze szybciej zarabiać oraz jak dzielić się majątkiem, których nie ma sensu dotykać, dopóki nie zrobicie nic ze swoimi finansami.





1 komentarz:

  1. Bardzo fajny post, zapraszam do mnie
    http://magda-ola.blogspot.com/?m=1
    obserwuję i liczę na rewanż :)

    OdpowiedzUsuń