Przyjaciele,
zgodnie z obietnicą ciąg dalszy.
Praca dla innych nie musi uczynić Cię bogatym, ale może.
W naszym społeczeństwie panuje nieprawdziwe przeświadczenie, że tylko pracując we własnej firmie możemy dorobić się bogactwa. Przykład?
Branża ubezpieczeń. Często da się wyciągnąć dużo więcej z prowizji niż jakbyśmy mieli zajmować się prosperowaniem całej firmy. Ponadto nie można zapominać o innym aspekcie- być może teraz to STABILNOŚĆ finansowa jest dla Ciebie ważna (kredyty, kredyty hipoteczne, dzieci, brak "poduszki finansowej", czyli pieniędzy na pół roku/rok funkcjonowania bez pracy).
Pracuj tak, jakbyś nie musiał zarabiać. O co chodzi?
Wyobraź sobie, że jedziesz na spotkanie z klientem. Wiesz, że musisz sprzedać mu swój produkt bo w końcu wylecisz z pracy, a Twój kierownik dzwoni i mówi Ci, że w sumie nieważne czy się uda sprzedać, czy nie i żebyś się uspokoił.
Odprężony wchodzisz do biura klienta i teraz-jak nigdy wcześniej- rozmawiasz z nim, dowcipkujesz, pokazujesz ofertę i proponujesz mu zakup- ale tym razem bez niepotrzebnego spięcia. W ten sposób pokazujesz mu, że nie ma on nad Tobą tak dużej władzy, jaką miał wcześniej, a po drugie będąc rozluźnionym łatwiej nam słuchać swojej intuicji, która często podsuwa nam wspaniałe pomysły ;)
Wydawaj mniej niż zarabiasz. Jest to prawda zawarta już w "Najbogatszym człowieku w Babilonie" (link do DARMOWEGO ebooka dałem w moim pierwszym poście odnośnie oszczędzania).
Jak chcesz zostać bogaty, skoro nie zostawiasz sobie nawet złotówki? Z pustego i Salomon nie naleje.
Zaoszczędź chociaż 10% swoich przychodów i pozwól im pracować.
Od nikogo nie pożyczaj-chyba, że naprawdę musisz. Pożyczanie jest oszukiwaniem swojego mózgu- tak jakby dodatkowym, "magicznym" portfelem. Wspaniale jest mieć dodatkowe pieniądze, prawda? Problemy przychodzą, gdy roztrwonimy pożyczkę, a poza nią musimy oddać (nierzadko) spore odsetki.

Rozwiń jakąś umiejętność- to inwestycja, która po stokroć Ci się zwróci.
Sztuka perswazji jest jedną z nich. Negocjacje? Programowanie? Sprzedaż? Jeśli jesteś specjalistą w jakiejś dziedzinie to daje Ci to wspaniałą broń w negocjacjach-odnośnie swoich zarobków, zakresu kompetencji i tak dalej. Rozważ naukę, bądź pogłębienie którejś umiejętności, a Twoje życie stanie się łatwiejsze.
Dług jest jak ciężar na plecach i kula u nogi- będzie Cię zawsze blokował .
Wyobraź sobie, że masz życiową okazję (prawdziwą, nie taką rodem z reklam ;))- możesz zakupić towar potrzebny Tobie do handlu za 30% wartości. Brzmi świetnie, prawda? O nie, masz dług, nie możesz tego kupić.
Niech spłata długów będzie Twoim priorytetem. Nie wczasy na Majorce, nie nowa S-klasa. Spłata długów.
Pamiętaj, że każda inwestycja jest pewną formą hazardu, niezależnie jak ją postrzegasz.
Opanuj sztukę sprzedaży. Sprzedaje się wszystko- produkty, usługi, firmy, ale także siebie. Jeśli się tego nauczysz, Twoje życie będzie dużo łatwiejsze, podobnie jak zarabianie.

Inwestuj tylko w to, co rozumiesz. Rynek złota? Złożone produkty inwestycyjne? Jeśli nie masz o tym pojęcia to skup się na "inwestycjach niskiego ryzyka"... albo po prostu dowiedz się czegoś więcej. Tysiące publikacji (również darmowych z podstawową wiedzą) czekają na Ciebie.
Jeśli chcesz konkretnej porady finansowej- zapłać za nią. Za darmo możesz otrzymać tylko porady odnośnie ogółu spraw- no i nikt nie bierze odpowiedzialności finansowej ;) A, i najważniejsze- nie słuchaj dziadków, wujków, matek, ojców jeśli nigdy się tym nie zajmowali.
Gdy zdecydujesz się już na coś- nie majstruj przy planie, tylko przeprowadź go do końca... no chyba, że jest duża szansa, że wszystko runie.
Myśl dalekosiężnie- zdobywanie majątku to nie zajęcie na jedno popołudnie w sobotę przy radyjku. Traktuj to poważnie.
Stwórz nowe źródło dochodu. Majątek jest jak morze, do którego wpływają różne rzeki-dochody. Czasem nie da się już bardziej rozszerzyć koryta jednej rzeki- trzeba przekopać nową. Zastanów się, co może być Twoim dodatkowym źródłem dochodu. Polerowanie samochodów, może drobne remonty? Malowanie obrazów? Hodowla ostrych papryczek? Rysowanie grafik? Ile ludzi tyle możliwości ;)
Zapanuj nad impulsem wydawania.
Jeśli zobaczysz coś ciekawego, niebanalnego, to zazwyczaj wyciągasz pieniądze i płacisz, prawda? To, że ma małą przydatność to nieistotne. Też taki byłem.
Jeśli Twoja intuicja mówi "nie", a Twoje serce "tak" poczekaj kilka dni, a następnie podejmij decyzję.
Nie odpowiadaj na oferty zarobienia "szybkich i dużych" pieniędzy. Takie nie istnieją, bądź nie zostaną Ci przekazane, tym bardziej przez internet, za darmo, albo za drobny procent/opłatę.
Nie bądź naiwny
Nikt nie uczyni Ciebie bogatym, poza samym TOBĄ.
Znajdź raz w tygodniu czas na sprawdzenie swoich finansów. Liczenie "w głowie" a rzeczywistość to zazwyczaj dwie różne sprawy.
Nie poprzestawaj na samym czytaniu- zrób coś dla pozyskania majątku! Już teraz dogłębnie się zastanów i do roboty!
Na tym kończymy skrót. Ostatnie rozdziały poświęcone są temu, jak jak jeszcze szybciej zarabiać oraz jak dzielić się majątkiem, których nie ma sensu dotykać, dopóki nie zrobicie nic ze swoimi finansami.





Bardzo fajny post, zapraszam do mnie
OdpowiedzUsuńhttp://magda-ola.blogspot.com/?m=1
obserwuję i liczę na rewanż :)